sobota, 5 lipca 2014

Wredna sroka. A weird magpie.

Wredna sroka obudziła mnie o szóstej rano potwornym skrzeczeniem. Nie wyspałam się i cały dzień, zamiast się miło relaksować, walczyłam z narastającym bólem głowy. Próbowałam trochę szkicować, ale ciężko się było skupić. W końcu skapitulowałam i położyłam się do łóżka.
A weird magpie woke me up at six o'clock a.m. It resulted in bad headache during all day. I tried to sketch a little but I couldn't concentrate. Everything seemed not right and I decided to go to bed (sigh). I'm sad because I planned joyous sketching for this day.



2 komentarze:

  1. Takie wtargnięcie w sen faktycznie rozbija dzień i głowę, mam nadzieje, że już wszystko w normie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak po mniej więcej dobie wszystko wraca do normy.

      Usuń