wtorek, 21 kwietnia 2015

Kwiaty z ogrodu. Flowers from the garden.

Zbyt chłodno było na malowanie w ogrodzie, więc ucięłam kilka kwiatów do wazonu. Przed obiadem zdążyłam zaledwie zrobić ołówkowy szkic. Kiedy wróciłam po dwóch godzinach do pokoju, kwiaty poodwracały się w kierunku okna i miałam zupełnie inną aranżację roślinną niż na początku.
It was too cold to paint outdoors so I took some flowers inside. I only managed to make preliminary pencil sketch before lunch. When I returned to my room I saw all the flowers turned towards window. The flower arrangement was different as before but somehow I managed to finish the painting.

2 komentarze:

  1. A ja byłam w Ogrodach Botanicznych aby podziwiać wiosenne kwiaty :)
    Ten tulipan niesamowity ale i szafirki i szachownica piękne! Wszystko co żyje pragnie słoneczka. Mój kot wypatruje plamy słońca i układa się nawet na środku "komunikacji", muszę patrzeć pod nogi.
    Uczę się i podpatruję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też jak ten Twój kot - siadam na słońcu i mruczę :)

      Usuń