Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą owoce. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 sierpnia 2025

Dary sierpnia. August's gifts.

 

Dostałam spory worek węgierek, torbę gruszek i skrzynkę większych śliwek, takich, jak ta na obrazku. No i zajęłam się przetworami. Dżem z węgierek już w spiżarce, gruszki w syropie także. Pozostały te wielkie śliwki, które potrzeba długo trzymać w piekarniku, żeby raczyły zgęstnieć do odpowiedniej konsystencji.

 I got a large bag of plums, a bag of pears, and a box of larger plums, like the one in the picture. So I started preserving. I already have plum jam in the pantry, and pears in syrup. All that's left are those large plums, which need a long bake in the oven to thicken to the right consistency.

sobota, 19 lipca 2025

Białe porzeczki. White currant.


 

wtorek, 8 lipca 2025

czwartek, 5 czerwca 2025

piątek, 28 lutego 2025

Cytryny. Lemons.

Te cytryny przewieszały się ponad ogrodzeniem jednego z domów w Lizbonie... szesnaście lat temu.
 These lemons hung over the fence of a house in Lisbon... sixteen years ago.

środa, 26 lutego 2025

Brzoskwinia. Peach.


 

wtorek, 25 lutego 2025

poniedziałek, 24 lutego 2025

Problemy z dzbankiem. Problems with jug.

 

Po namalowaniu tej martwej natury, zorientowałam się, że dzbanek wygląda, jakby był w ciąży. Na szczęście akryle pozwalają na daleko idące korekty i udało mi się błąd naprawić.

 After painting this still life, I realized that the jug looked like it was pregnant. Fortunately, acrylics allow for corrections and I managed to refine the picture.

 


sobota, 22 lutego 2025

Holenderski dzwonek. Dutch bell.

Uznałam, że dzwonek, przywieziony przez teścia z Holandii, będzie świetnie kontrastował z mandarynkami.

 I decided that the bell brought by my father-in-law from the Netherlands would contrast perfectly with the tangerines.


wtorek, 18 lutego 2025

Pomarańcze. Oranges.

 


sobota, 8 lutego 2025

piątek, 7 lutego 2025

Słoneczne cytryny. Sunny lemons.

 


czwartek, 6 lutego 2025

środa, 5 lutego 2025

Szpachelka. Palette knife.

 


Szpachelkę malarską kupiłam dawno temu. Czytając podręczniki malarstwa, widziałam że niektórzy artyści używają jej dość często i osiągają ciekawe efekty. Szpachelka przeleżała w mojej szafce z artystycznymi przyborami jakieś dziesięć, dwanaście lat, aż do chwili, gdy zebrałam się na odwagę. Muszę przyznać, że przy malowaniu bawiłam się świetnie. Nakładanie warstw farby, rozprowadzanie jej, nieprzejmowanie się, nierównościami i rozmazanymi konturami wiązało się z uczuciem lekkości i wolności. Opłaciło się wyjście ze strefy komfortu.

 

I bought a painting palette knife a long time ago. While reading different books about art, I saw that some artists use this tool quite often and achieve interesting effects. The palette knife stayed my art supplies cabinet for about ten or twelve years, until I plucked up the courage. I must admit that I had a lot of fun painting with it. Applying layers of paint, spreading it, not worrying about unevenness and blurred contours was associated with a feeling of lightness and freedom. Leaving the comfort zone paid off.


wtorek, 4 lutego 2025

Letni poranek. Summer morning.

 


poniedziałek, 3 lutego 2025

Cytryny. Lemons.

 

Uczę się malować luźniej, bardziej "malarsko". Zacieram kontury, nie definiuję do końca i pozwalam, żeby cytrynowy blask rozlewał się szeroko.

I'm learning to paint more loosely, in a more "painterly" way. I blur the contours and let the lemon glow spread widely.

sobota, 1 lutego 2025

Kolory. Colors.

 

Malując owoce sycę się kolorami. Za oknami szarość, a w moim szkicowniku soczyste czerwienie, oranże i fiolety.

Painting fruit, I fill myself with colors. It's gray outside but in my sketchbook there are juicy reds, oranges and purples.

piątek, 31 stycznia 2025

czwartek, 30 stycznia 2025

Gruszki. Pears.

 


wtorek, 28 stycznia 2025

Dużo zielonego. A lot of green.