czwartek, 17 września 2026
środa, 16 września 2026
Sierpniowy bukiet
Bukiet namalowany jeszcze w sierpniu. Na razie, póki pogoda jest dobra, zanurzyłam się w pracach ogrodowych, których ilość trochę mnie przytłacza.
wtorek, 15 września 2026
Wróciłam
Wróciłam z Rzymu, gdzie nawet dla mojej bardzo ciepłolubnej natury było zbyt gorąco. 36 stopni, a do tego tak wysoka wilgotność, że palce lepiły się do kartki, a po plecach spływały strumyczki potu. Celem wyjazdu był udział w konferencji, więc czasu na zwiedzanie nie mieliśmy dużo. W dodatku nie przygotowałam się do oglądania Rzymu, więc maszerowaliśmy bez ścisłego planu. No i oczywiście nie było szans na malowanie. Zrobiłam tylko jeden maleńki szkic, ale teraz to sobie odbiję. Zrzuciłam zdjęcia z aparatu i na ich podstawie uzupełnię mój podróżny szkicownik.
piątek, 4 września 2026
czwartek, 3 września 2026
Kępa słoneczników.
Rzut oka na moje słoneczniki samosiejki. Większość już przekwitła. Powiesiłam je głowami w dół na świerku i zobaczę kto przyleci pożywić się nasionkami.
środa, 2 września 2026
Tyłem do oceanu.
Taki miałam widok, kiedy zmęczona słońcem świecącym prosto w twarz, usiadłam tyłem do oceanu - stroma czerwona skała i przyczepione do niej szarozielone roślinki.
wtorek, 1 września 2026
Subskrybuj:
Posty (Atom)






