niedziela, 20 września 2026

Rzymski widoczek

 


sobota, 19 września 2026

I drugi prawdziwek

 

Ten prawdziwek rósł pod dębem, wśród porzuconych zeszłorocznych żołędziowych czapeczek.

piątek, 18 września 2026

Dziś o poranku

 Dziś o poranku pojechaliśmy na godzinę do lasu i udało mi się spotkać tego oto eleganckiego jegomościa.


 

czwartek, 17 września 2026

Dalia i prawoślaz

 


środa, 16 września 2026

Sierpniowy bukiet

 

Bukiet namalowany jeszcze w sierpniu. Na razie, póki pogoda jest dobra, zanurzyłam się w pracach ogrodowych, których ilość trochę mnie przytłacza.

wtorek, 15 września 2026

Wróciłam

Wróciłam z Rzymu, gdzie nawet dla mojej bardzo ciepłolubnej natury było zbyt gorąco. 36 stopni, a do tego tak wysoka wilgotność, że palce lepiły się do kartki, a po plecach spływały strumyczki potu. Celem wyjazdu był udział w konferencji, więc czasu na zwiedzanie nie mieliśmy dużo. W dodatku nie przygotowałam się do oglądania Rzymu, więc maszerowaliśmy bez ścisłego planu. No i oczywiście nie było szans na malowanie. Zrobiłam tylko jeden maleńki szkic, ale teraz to sobie odbiję. Zrzuciłam zdjęcia z aparatu i na ich podstawie uzupełnię mój podróżny szkicownik.


 

piątek, 4 września 2026

Nasturcje i prawoślaz