czwartek, 16 kwietnia 2026

Górska łąka czyli testowanie markera maskującego.

 

Dużo drobnych białych elementów i ciemne tło to powód, żeby sięgnąć po marker maskujący. Niestety, chociaż maskowanie nakładało się łatwiej niż w przypadku płynu maskującego ze słoiczka, to trudno je było usunąć. Na dodatek porowata końcówka sprawiała, że powierzchnia nie była równo pokryta i potem zmagałam się z ciemnymi kropkami na płatkach. Może gdyby papier był zupełnie gładki, efekt byłby lepszy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz