Dużo drobnych białych elementów i ciemne tło to powód, żeby sięgnąć po marker maskujący. Niestety, chociaż maskowanie nakładało się łatwiej niż w przypadku płynu maskującego ze słoiczka, to trudno je było usunąć. Na dodatek porowata końcówka sprawiała, że powierzchnia nie była równo pokryta i potem zmagałam się z ciemnymi kropkami na płatkach. Może gdyby papier był zupełnie gładki, efekt byłby lepszy.

dla mnie efekt jest wystarczająco prześliczny. :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję. Gdybym nie wiedziała, jaki miał być zamierzony efekt, pewnie byłabym bardziej zadowolona.
UsuńMnie się ogromnie podoba.
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo :)
Usuń