środa, 14 października 2026

Pień brzozy

Rysowanie lasu jest dla mnie wyzwaniem. Malować jest łatwiej - plamy koloru mogą sugerować gęste listowie albo zarys świerka. Przy rysunku wszystko trzeba ukazać za pomocą kreski.
 

wtorek, 13 października 2026

Boczna uliczka

 

Boczne uliczki w miastach południa mają dużo uroku. Przy drzwiach stoją donice z kwiatami, a czasem z palmami. Panuje senna cisza. Może mieszkańcy śpią, bo to czas sjesty? Tylko turyści spacerują i robią zdjęcia uroczym zakątkom.

poniedziałek, 12 października 2026

Okienko


 Okna i okienka w starych domach albo kamienicach zawsze przyciągają mój wzrok. Może to dlatego, że przez większą część dzieciństwa i młodości mieszkałam w blokach, gdzie okna są jednakowe i tworzą monotonny wzór na fasadzie budynku. Nic w nich nie było malowniczego. A małe okienko, wyłaniające się ze zniszczonego muru, przysłonięte łuszczącą się ze starości okiennicą ileż ma w sobie czaru. Wydaje się, że nikt już tam nie mieszka, za tym oknem, a jednak ktoś postawił na parapecie doniczkę z kwiatkiem...

niedziela, 11 października 2026

Drzwi

 



piątek, 9 października 2026

Okruchy Rzymu


 

czwartek, 8 października 2026

Ludzie


 Nie wiem kiedy nauczę się rysować ludzi. Tak od niechcenia, bez wysiłku. Może nigdy.

środa, 7 października 2026

Czarno-białe

 


Ponieważ korzystając z pięknej pogody całe dnie pracuję w ogrodzie, to na malowanie zupełnie nie mam czasu. Dlatego wrzucam dawniejsze czarno-białe szkice robione na podstawie wakacyjnych zdjęć.

wtorek, 6 października 2026

Owoce


 

poniedziałek, 5 października 2026

Ze szkicownika


 

piątek, 2 października 2026

Przemijanie nasturcji


 

czwartek, 1 października 2026

Ćwiczenia


 Bambusy są świetnym motywem do ćwiczenia różnych pociągnięć pędzlem. Pnie malowałam bokiem grubego pędzla, a listki czubkiem.

środa, 30 września 2026

Ostatni

 

To chyba ostatni muchomorek namalowany w tym roku. Na grzyby się już raczej nie wybiorę, bo jest sucho i z niedawnej wyprawy do lasu przyniosłam tylko kilka kurek.

wtorek, 29 września 2026

Muchomorek w słońcu


 

poniedziałek, 28 września 2026

Muchomor wśród brązów.


 

sobota, 26 września 2026

Muchomorek - pomidorek

W jakiejś książce kucharskiej dla dzieci widziałam pomidory przebrane za muchomory - białe kropki z sera, trzon z białka jajka. Może dlatego ten muchomorek skojarzył mi się z pomidorkiem.
 

piątek, 25 września 2026

Dalszy ciąg parady muchomorów

 


czwartek, 24 września 2026

Pierwszy z wielu


Jak zwykle o tej porze roku rozpoczynam paradę muchomorów. Są takie piękne. Kiedy bezskutecznie wypatruję sobie oczy za prawdziwkami czy podgrzybkami, grzyby zebrane na karcie pamięci aparatu są dużą pociechą.

środa, 23 września 2026

Kartka ze szkicownika

To wszystko malowane jest ze zdjęć, a zdjęciami jestem rozczarowana. Może to upał sprawiał, że fotografowałam Rzym trochę na oślep, nie zwracając uwagi na światło i kompozycję. Tak bywa. 

 


niedziela, 20 września 2026

Rzymski widoczek

 


sobota, 19 września 2026

I drugi prawdziwek

 

Ten prawdziwek rósł pod dębem, wśród porzuconych zeszłorocznych żołędziowych czapeczek.

piątek, 18 września 2026

Dziś o poranku

 Dziś o poranku pojechaliśmy na godzinę do lasu i udało mi się spotkać tego oto eleganckiego jegomościa.


 

czwartek, 17 września 2026

Dalia i prawoślaz

 


środa, 16 września 2026

Sierpniowy bukiet

 

Bukiet namalowany jeszcze w sierpniu. Na razie, póki pogoda jest dobra, zanurzyłam się w pracach ogrodowych, których ilość trochę mnie przytłacza.

wtorek, 15 września 2026

Wróciłam

Wróciłam z Rzymu, gdzie nawet dla mojej bardzo ciepłolubnej natury było zbyt gorąco. 36 stopni, a do tego tak wysoka wilgotność, że palce lepiły się do kartki, a po plecach spływały strumyczki potu. Celem wyjazdu był udział w konferencji, więc czasu na zwiedzanie nie mieliśmy dużo. W dodatku nie przygotowałam się do oglądania Rzymu, więc maszerowaliśmy bez ścisłego planu. No i oczywiście nie było szans na malowanie. Zrobiłam tylko jeden maleńki szkic, ale teraz to sobie odbiję. Zrzuciłam zdjęcia z aparatu i na ich podstawie uzupełnię mój podróżny szkicownik.


 

piątek, 4 września 2026

Nasturcje i prawoślaz

 


czwartek, 3 września 2026

Kępa słoneczników.

 

Rzut oka na moje słoneczniki samosiejki. Większość już przekwitła. Powiesiłam je głowami w dół na świerku i zobaczę kto przyleci pożywić się nasionkami.

środa, 2 września 2026

Tyłem do oceanu.

 

Taki miałam widok, kiedy zmęczona słońcem świecącym prosto w twarz, usiadłam tyłem do oceanu - stroma czerwona skała i przyczepione do niej szarozielone roślinki.

wtorek, 1 września 2026

Klif i strelicja

 


poniedziałek, 31 sierpnia 2026

Pasiaste skały


 
Skały na południowym wybrzeżu Portugalii są bardzo malownicze. Erozja wyrzeźbiła je w rozmaite kształty, a procesy geologiczne, reakcje chemiczne i pewnie coś jeszcze, o czym nie mam pojęcia, są odpowiedzialne za oprawę kolorystyczną. Pasy żółtej ochry i jaskrawego oranżu, a między nimi niebieskawe szarości. Uczta dla oczu, zwłaszcza po południu, kiedy słońce się zniża i barwy intensywnieją.

sobota, 29 sierpnia 2026

Skalista plaża


 Mimo dużych fal i niezbyt ciepłej wody ludzie się kąpali. A ja usiadłam w cieniu pod skałą i sobie malowałam.

piątek, 28 sierpnia 2026

Portimao

 

Tak się złożyło, że w te wakacje mogliśmy wyjechać tylko na tydzień i to na last minute. Wcześniej z powodów rodzinnych nie mogliśmy niczego planować. Czekaliśmy na narodziny kolejnego wnuczęcia, a ja byłam w pogotowiu, żeby zająć się starszym braciszkiem, gdy jego rodzice pojadą do szpitala. No i spośród "lastminutowych" ofert najbardziej nam się spodobała południowa Portugalia. Piękne klifowe wybrzeże, wyrastające z oceanu różnokształtne formacje skalne, piaszczyste plaże, tylko woda trochę za zimna, jak na mój gust, więc raczej moczyłam nogi. No i oczywiście malowałam.

środa, 19 sierpnia 2026

Słoneczniki z burzowym tłem.

 

Spektakularne, burzowe chmury przetaczają się ostatnio po niebie. Granatowe, szare, a miejscami w odcieniu indygo, takim, jak tło tego obrazka ze słonecznikami.

wtorek, 18 sierpnia 2026

Kołderka dla maleństwa

 

Nowe dziecię nam się narodziło i dla niego jest ta kołderka.

poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Floks.

 


sobota, 15 sierpnia 2026

Baletniczki


 Te zawilce japońskie kojarzą mi się z baletnicami w różowych spódniczkach.

piątek, 14 sierpnia 2026

Słonecznik duży i mały

 

Słoneczniki samosiejki. A może nie samosiejki, tylko sikorkosiejki, bo to sikorki racząc się ziarnami  w karmniku rozsiały pestki słonecznika po ogrodzie.

czwartek, 13 sierpnia 2026

Hortensje

 


środa, 12 sierpnia 2026

Nasturcje - odsłona druga

 


wtorek, 11 sierpnia 2026

Ciemny liliowiec


 To najpóźniejsza odmiana liliowców w moim ogrodzie. Kwiaty niełatwe do namalowania, bo płatki miejscami wydają się fioletowe i aksamitne, a podświetlone słońcem mają odcień głębokiej czerwieni. Piękne są.

poniedziałek, 10 sierpnia 2026

Rudbekie.

 

Nie bardzo lubię rudbekie, bo za bardzo kierują myśli ku jesieni. Same się sieją i co roku jest ich dużo we wszystkich słonecznych miejscach ogrodu.

niedziela, 9 sierpnia 2026

Liliowiec i hibiskus

 

Tak się ładnie obok siebie ustawiły, że szkoda było nie namalować.

sobota, 8 sierpnia 2026

Floksy

 

Te floksy dostałam tydzień temu od mamy. Przeniosłam je z bryłą dobrej ziemi do swojego ogrodu i przyjęły się bez problemu. Trudno mi było odwzorować dokładnie ich kolor i świetlistość. W rzeczywistości mają znacznie intensywniejszą barwę.

piątek, 7 sierpnia 2026

Pelargonie

 

Zeszłoroczne pelargonie, po tym jak posłużyły do zrobienia nowych sadzonek, wylądowały w dość suchym i jałowym miejscu ogrodu. Kwitną jak szalone, rozświetlając ognistą czerwienią zakątek, w którym inne rośliny nie chcą rosnąć.

czwartek, 6 sierpnia 2026

Pomidory i czereśnie

 


środa, 5 sierpnia 2026

Zawilce japońskie


 

wtorek, 4 sierpnia 2026

Najpóźniejsza lilia w ogrodzie

 

Ta różowa lilia (bodajże Stargazer) jest najpóźniejszą lilią w moim ogrodzie. I dzięki tak późnemu kwitnieniu, a co się z tym wiąże - późnemu formowaniu pąków, unika zagrożenia szkodnikami. W dodatku ma ciekawy, lekko owocowy zapach. No i jest piękna po prostu.

poniedziałek, 3 sierpnia 2026

Nasturcje

 

To pierwsze podejście do nasturcji w tym roku i na pewno nieostatnie. Te akurat malowałam w zapadającym zmroku (wcześniej się nie dało, bo kwitły w pełnym słońcu), więc liście potraktowałam zbyt pobieżnie.