U mnie też fiołki. Wzruszają mnie za każdym razem. A dzieci w tym roku wyjątkowo na nie wyczulone i dostrzegają wszędzie podczas spacerów :)Riv
Szkoda tylko, że kiedy jest tak zimno, mało czuć ich zapach.
Urocze. Jakoś wybuchły i fiołki, i ciernie, i mirabelki...
To dzięki tym kilku ciepłym dniom, które niestety ustąpiły miejsca chłodom. Przynajmniej u nas.
U mnie też fiołki. Wzruszają mnie za każdym razem. A dzieci w tym roku wyjątkowo na nie wyczulone i dostrzegają wszędzie podczas spacerów :)
OdpowiedzUsuńRiv
Szkoda tylko, że kiedy jest tak zimno, mało czuć ich zapach.
UsuńUrocze. Jakoś wybuchły i fiołki, i ciernie, i mirabelki...
OdpowiedzUsuńTo dzięki tym kilku ciepłym dniom, które niestety ustąpiły miejsca chłodom. Przynajmniej u nas.
Usuń