piątek, 31 lipca 2026

Hibiskus w nowym szkicowniku

 

Jeszcze nie do końca przyzwyczaiłam się do nowego szkicownika. Papier, chociaż dobry, wydaje się "tępy", więc szkicuje się ciężko, bo ołówek nie chodzi gładko. No i nie da się wymywać farby, kiedy chce się zrobić korektę albo rozjaśnić fragment obrazka. Zawsze po iluś tam malunkach przychodzi moment oswojenia i zaprzyjaźnienia ze szkicownikiem. Mam nadzieję, że nastąpi również i w tym przypadku.

czwartek, 30 lipca 2026

Letnie owoce

 

Czereśnie, nektaryna, słońce. Radość malowania, a potem przyjemność jedzenia.

środa, 29 lipca 2026

Lilia


 

wtorek, 28 lipca 2026

A te liliowce już przekwitły

 


Liliowiec

 

Liliowce powoli przekwitają. Pomarańczowe już znikły, cytrynowożółte także, ale są jeszcze te, co na obrazku - różowo-pomarańczowe.

poniedziałek, 27 lipca 2026

Kaczki

 

Kiedy byliśmy nad jeziorem, próbowałam szkicować kaczki. Niestety, nic mi nie wychodziło. Kaczki ciągle się przemieszczały i ustawiały się coraz to pod innym kątem. Po powrocie do domu odpaliłam komputer, znalazłam odpowiednie zdjęcia i złagodziłam wcześniejszą frustrację dwoma powyższymi rysunkami.

sobota, 25 lipca 2026

Rozwar

 

Bardzo lubię niebiesko-fioletowe kielichy rozwarów i cieszę się, że te rośliny zadomowiły się w moim ogrodzie. Skaner niestety za bardzo ochłodził kolory i liście wydają się szare, a tymczasem w rzeczywistości to chłodna zieleń.

piątek, 24 lipca 2026

Malope

 


czwartek, 23 lipca 2026

Malwa i lilia

 


środa, 22 lipca 2026

Mój ulubiony liliowiec

 


wtorek, 21 lipca 2026

Podwójna pięćdziesiątka

 Niedawno nasi znajomi (mąż i żona) obchodzili wspólnie pięćdziesiąte urodziny. Pięćdziesiąt i pięćdziesiąt daje razem sto. Uszyłam więc na tę okazję patchwork ze stu kawałków, a na środku wyhaftowałam monogram jubilatów.



 

poniedziałek, 20 lipca 2026

Trzy róże


 

niedziela, 19 lipca 2026

Ależ nawywijały

Spójrzcie na płatki tych lilii - powywijane na wszystkie strony. Momentami aż się gubiłam podczas malowania.
 

sobota, 18 lipca 2026

Jarzębina, korzenie i inne detale


 Czasem trudno mi jest oderwać się od szczegółów i spojrzeć na to, co przede mną jakoś całościowo, w oderwaniu od detali. Najpierw zachwyciłam się jarzębiną rosnącą tuż nad wodą, potem splątanymi korzeniami, później zaciekawiły mnie barwy wody - brązy i ochry - pewnie od koloru dna. Wszystko to trudno jakoś było mi połączyć, więc trochę chaotyczny jest ten szkic.

piątek, 17 lipca 2026

Jeziorak.

 

Spędziliśmy cztery dni nad Jeziorakiem. Trochę żeglowania, trochę odpoczynku na przystani. Woda, trzciny, kaczki, perkozy i żaglówki. Odpoczęłam.

piątek, 10 lipca 2026

Liliowiec - kwiat i pąki


 

czwartek, 9 lipca 2026

Wstążeczkowe kwiatki

 

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam gailardie (jakieś pięćdziesiąt lat temu), nie miałam pojęcia, jak się nazywają. I mówiłam, że to są kwiaty wstążeczkowe. Możliwe, że skojarzyły mi się z kolorystyką wstążek, którymi przybierano kwiaty w kwiaciarniach.

środa, 8 lipca 2026

Zakwitła żółta lilia.


 

wtorek, 7 lipca 2026

Róża Bonika


 



poniedziałek, 6 lipca 2026

Róże czerwone, róże białe

 


niedziela, 5 lipca 2026

Mieszkańcy trawnika

 


sobota, 4 lipca 2026

Z ogrodu


 

czwartek, 2 lipca 2026

Liliowiec i lilia.


 

środa, 1 lipca 2026

Smacznego