czwartek, 29 czerwca 2017

Burza nadchodzi. The storm comes.

Szybki szkic burzowych chmur. Trzeba się było spieszyć z malowaniem, bo chwilę później lunął deszcz.
Quick sketch of stormy clouds. I had to paint fast because a few moments later it started to rain.

środa, 28 czerwca 2017

wtorek, 27 czerwca 2017

Po prostu róże. Simply roses.

Ta z lewej to Abraham Darby. Bardzo skomplikowana. Ostateczne detale dopracowywałam kredkami akwarelowymi. Po prawej niezawodna Bonika.
On the left - rose Abraham Darby. Very complicated. I had to use watersoluble coloured pencils when I started adding final details. On the right my faithful Bonika.

poniedziałek, 26 czerwca 2017

czwartek, 22 czerwca 2017

wtorek, 20 czerwca 2017

Ostatni irys. Last iris.


sobota, 17 czerwca 2017

Róże. Roses.

Znów nastał czas róż. W tym roku kwitną mniej obficie - to skutek kwietniowych przymrozków. Mimo to jest się czym cieszyć, więc w każdej wolnej chwili wychodzę do ogrodu, żeby je podziwiać.
Time of roses again. This year they bloom not so abundantly as always. It's the result of April frosts. Nevertheless I enjoy the flowers and their scent. In spite of many works that have to be done these days I find the time to admire my lovely roses.