czwartek, 9 lipca 2026

Wstążeczkowe kwiatki

 

Kiedy po raz pierwszy zobaczyłam gailardie (jakieś pięćdziesiąt lat temu), nie miałam pojęcia, jak się nazywają. I mówiłam, że to są kwiaty wstążeczkowe. Możliwe, że skojarzyły mi się z kolorystyką wstążek, którymi przybierano kwiaty w kwiaciarniach.

5 komentarzy:

  1. wyglądają prawie jak kotyliony układane z trójkolorowej wstążki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście. Ale w dzieciństwie nie miałam pojęcia, jak wyglądają kotyliony.

      Usuń
    2. ooo, a ja robiłam kotyliony w przedszkolu...

      Usuń
  2. Zdecydowanie wstążeczkowe. Dostrzegłam takie w nie do końca skoszonym trawniku pod domem(pozostałość po zlikwidowanych ogródku zapewne) i uznałam, że skoro i tak dokonają żywota, mogą zrobić to u mnie u mnie w wazonie. Od paru dni mam z nich wielką radość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To są bardzo wdzięczne kwiatki i mimo intensywnych kolorów wydają się skromne.

      Usuń