piątek, 10 czerwca 2016
środa, 8 czerwca 2016
Czerwiec - miesiąc róż. June - month of roses.
Ze wszystkich miesięcy najbardziej chyba lubię czerwiec. Wtedy właśnie kwitną róże. Dzięki łagodnej zimie wielkie krzewy nie pomarzły i teraz mogę siedzieć w cieniu różanych pędów jak w altanie. I oczywiście malować.
June is my most favourite month, I think. It's because of roses and the longest days. Thanks to mild winter rose bushes are in good condition. Their branches form canopy above my head. I sit, admire the flowers, smell their sweet scent... and of course paint.
poniedziałek, 6 czerwca 2016
sobota, 4 czerwca 2016
Piwonia. Peony.
To jest jedna piwonia. Z lewej - tuż po ścięciu, z prawej - dwie godziny później.
This is only one peony. When I brought it home from the garden it was fully opened (left) and two hours later it was already closed (right).
piątek, 3 czerwca 2016
Portrety roślin. Portraits of plants.
Każda roślina jest inna, każdy irys, gałązka tawuły czy bukiet kwiatów różanecznika. Kiedy zasiadam do malowania jest tak, jak gdybym zabierała się do tworzenia portretu. Kwiaty mają twarze, jak ludzie. Nie znalazłam jeszcze dwóch identycznych roślin w moim ogrodzie.
Each plant is different from others. Each iris or rhododendron flower is unique. When I start to paint in the garden it's like starting to create a portrait. Flowers have their faces like people have theirs. And there aren't two identical faces in my garden.
czwartek, 2 czerwca 2016
środa, 1 czerwca 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)











