wtorek, 25 lutego 2014

Plamy kolorów. Blotches of color.

Znów trochę ćwiczeń w szkicowniku. Tym razem nałożyłam luźno plamy kolorów, a potem stworzyłam z nich letni obrazek.
An exercise in the sketchbook again. I'd painted loosely some blotches of colour and then I've created a small picture of summer landscape.

poniedziałek, 24 lutego 2014

Zimowe słońce. Winter sun.

Jakiś czas temu namalowałam w szkicowniku obrazek ośnieżonego lasu oświetlonego promieniami zachodzącego słońca. Tak mi się spodobał, że postanowiłam powtórzyć ten motyw w większym formacie. Jak zwykle ogarnęła mnie trema. Zajęło mi to dwa dni, ale dałam radę i naprawdę jestem zadowolona.
Some time ago I've painted small sketch of snowy forest lit by setting sun. Now I repeated this subject on larger watercolor. It took me two days to complete the painting and I'm really satisfied with the result.

czwartek, 20 lutego 2014

Sosenka. Small pine tree.


środa, 19 lutego 2014

Słoneczna zima. Sunny winter.

Trochę się namęczyłam nad tym obrazkiem, bo uparłam się nie używać fluidu maskującego (nie lubię tego medium). Drugi problem to większa "sztywność ręki" i mniejsza spontaniczność niż wtedy, gdy maluję szkic. Najważniejsze, że dotrzymałam danej sobie obietnicy i namalowałam zimowy obraz.
I've spent a lot of time painting this picture. Mainly because I didn't want to use masking fluid (I use it sometimes but I don't like this tool). The next problem is that I have "stiff" hand when I paint "serious" picture. I'm more spontaneous while sketching.

niedziela, 16 lutego 2014

Śnieżna czapa. Snow cap.

Poproszona zostałam ostatnio o pokazanie jak maluję śnieżne czapy. Zabrałam się więc do pracy i spróbowałam ją udokumentować. Pierwsze dwa zdjęcia robiłam przy świetle dziennym, a następne trzy (te z różowawo-morelowym poblaskiem) już przy oświetleniu sztucznym Są więc drastyczne przekłamania w kolorach. Ostatni obrazek to skan gotowego szkicu.
I was asked to show how I paint snow caps. I tried to document my work but due to short and cloudy day pictures are not good. The first two were made during daylight, the next three I photographed later when artificial light was on (that's why there is rosy blush on them). The last picture is final result properly scanned.





Nawet interesująco wygląda ten różowawy śnieg. 
Główne etapy malowania śniegowej czapy: 
zmoczenie obszaru śniegu na jednej gałęzi,
naniesienie farby u podstawy, tam, gdzie ma być cień,
pozwolenie, żeby farba sama płynęła ku jaśniejszemu obszarowi i pilnowanie, żeby była coraz bledsza.
Nadmiar pigmentu w jaśniejszych partiach można zebrać, przykładając w to miejsce papierowy ręcznik. Na końcu dodajemy świerkowe lub sosnowe igły.
The rosy snow looks quite interesting.
The main stages of painting snow cap:
wet single area of snow on the branch,
add color in the shadow area
let the paint flow towards lighter area and dilute it gradually,
take out the excess of pigment with paper towel. 
Then we can paint pine or spruce needles.

piątek, 14 lutego 2014

Po wernisażu. After solo exhibition opening.

Trochę jeszcze jestem oszołomiona po wczorajszym wernisażu. Takie wydarzenie zawsze łączy się z  tremą, nawet w bardzo przyjaznej atmosferze, a taka panowała w Grójeckim Domu Kultury. Pani Agnieszka Kazała była aniołem czuwającym nad całością i dzięki niej czułam się dużo spokojniejsza. Kto chce zobaczyć jak to wszystko wyglądało niech zajrzy tutaj.
Here you can find photo-documentation of my yesterday's solo exhibition in Grójec. I was slightly nervous as usual when I have to  talk about myself at the front of the audience but all went well. Mrs Agnieszka Kazała who works in Culture Center of Grójec created very friendly atmosphere, so I my stage fright diminished.



niedziela, 9 lutego 2014

Skrzynia na posag. Dowry chest.

Jakiś czas temu ozdabiałam skrzynię na posag dla mojej chrzestnej córki. Obróbkę wstępną (odczyszczenie i kremowe tło) wykonał ojciec panny młodej, a ja wymalowałam ornamenty. Ślub odbył się wczoraj i teraz mogę z dumą zaprezentować dzieło. Zdjęcia niestety przekłamują kolory.
Some time ago I decorated a dowry chest for my goddaughter. The wedding was yesterday so now I can show you the painted ornaments. Colors on the photos are not accurate unfortunately. In reality grapes are more purple than blue.