środa, 2 września 2015

Sierpniowe róże. August roses.

Sierpniowe kwitnienie róż nie jest tak obfite jak w czerwcu, ale nawet teraz kwiaty te są ozdobą ogrodu. Wytrwale wypuszczają nowe pąki i słodko pachną w gorącym powietrzu późnego lata.
Roses in August are not so abundant as in June but still there are many. They produce a lot of new buds and they smell so sweet...

piątek, 28 sierpnia 2015

Nadal liście. Still leaves.

Ćwiczę liście, ale ciągnie mnie w stronę koloru.
I'm practising leaves but I dream of some color.

środa, 26 sierpnia 2015

Liście ciąg dalszy. Leaves continued.

Trwam przy studiach liści.
I continue studying leaves.

wtorek, 25 sierpnia 2015

Liście. Leaves.

Co jakiś czas postanawiam sobie, że będę ćwiczyć malowanie liści. Potem to postanowienie słabnie, gdyż obiekty bardziej atrakcyjne (kwiaty, owoce, pejzaże) odciągają moją uwagę. Poza tym, wbrew pozorom, nie tak łatwo jest namalować interesujący liść ze wszystkimi załamaniami, rysunkiem unerwienia i odbijającym się światłem. No i dobrze dobrać odcień zieleni. Zaczęłam i mam nadzieję, że wytrwam.
From time to time I promise myself to practise leaves painting. Then my attention is drawn by beautiful flowers or fruit and I forget about promise. Leaves can be tricky with complicated vein pattern and their light-shadow parts. Mixing right green is also not so easy. I started and hope to persevere...

 

poniedziałek, 24 sierpnia 2015

Dodając gwasz. Adding gouache.

Malując akwarelami nie używam gwaszu, ale tym razem zapragnęłam trochę poeksperymentować. Bawiłam się dodając smugi bieli zamazujące kontury budynków i rozjaśniłam koronę drzewa (na drugim obrazku) używając mieszanki białego gwaszu i żółcieni cytrynowej.
As a rule I don't use gouache when I paint in watercolors but this time I wanted to experiment a little. I added some strokes of opaque white gouache on the buildings and painted a tree on the second sketch with mixture of white gouache and lemon yellow watercolor.

 

piątek, 21 sierpnia 2015

Sierpniowa składanka. August medley.

To przychodzi nieuchronnie każdego roku w drugiej połowie sierpnia. Nagle tracę wenę. Ogród przestaje mnie inspirować. Chciałabym, póki ciepło jeszcze trochę poszkicować, ale nie wiem co. Mogłabym odpuścić, ale zdaję sobie sprawę z zimnego tchnienia jesieni na plecach, ze zbliżania się długich ciemnych wieczorów i deszczowych dni. Będę wtedy tęsknić za ogrodem. Malowałam więc dziś co popadnie.
It comes every year in the second half of August - sudden lack of inspiration. I sit in the garden and everything seems dull and uninteresting. I don't know what to paint. I'm aware of shorter days, cold winds and autumn coming soon so I force myself to stay outdoors as long as it's possible and sketch anything.

czwartek, 20 sierpnia 2015

Pałac w Otwocku Wielkim. Palace in Otwock Wielki.

Mało znany pałac Bielińskich w Otwocku Wielkim jest nieco zaniedbaną filią Muzeum Narodowego i mieści się w nim Muzeum Wnętrz. Wokół cichy park otoczony wodą, niewielu turystów. Idealne miejsce na spędzenie spokojnego letniego popołudnia.
Today we've spent all afternoon in Otwock Wielki. There is The Museum of Interiors in the XVII century palace. We visited museum and then we stayed in a park surrounded by water. The place is not well known and so it's very quiet, ideal for a low walk under the trees od for undisturbed sketching.